Stwierdzenie nieważności małżeństwa wymaga przeprowadzenia postępowania, którego wyłączną kompetencje posiadają Trybunały Kościelne. Postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nieważności małżeństwa wymaga również zachowania odpowiednich procedur.

Złożenie skargi powodowej jest inicjacją postępowania o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Skarga powinna zostać złożona na piśmie. Należy również spełnić szereg wymogów formalnych, którym powinna ona odpowiadać.  Odpowiednio skonstruowaną skargę w naszym imieniu może podpisać również ustanowiony w sprawie pełnomocnik.

Pamiętajmy, że przytaczane w skardze powodowej okoliczności nie są kierowane przeciwko drugiej stronie – współmałżonkowi, jest to skarga w sprawie. Jedynym celem działania sądu kościelnego jest ustalenie ważności bądź nieważności konkretnego małżeństwa. W świetle prawa kanonicznego bez znaczenia jest udowadnianie winy jego rozpadu.

Jeśli zawarliśmy związek małżeński konkordatowy oznacza to, że zawarliśmy dwa śluby w jednym. Ślub przez nas zawarty wywarł również skutki w prawie cywilnym co oznacza, że nie musimy zawierać odrębnego ślubu przed Kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego.

Miało być cudownie, pięknie i tak do końca życia. Tak jednak nie jest. Próbujemy za wszelką cenę naprawić relacje – nie da się więc postanawiamy się rozwieść.

Pierwsze co nam przychodzi na myśl to trzeba udać się do Sądu – sądu cywilnego.  Zazwyczaj udajemy się również po pomoc do fachowców – adwokatów lub radców pranych. W zależności od tego w jakich okolicznościach chcemy się rozstać  – tyle trwa sprawa. Przeszliśmy przez etap postępowania sądowego i uzyskaliśmy wyczekiwane przez nas – orzeczenie o rozwiązaniu małżeństwa – ROZWÓD.

Kamień spadł nam serca. Ale czy do końca? Czy nie tylko na chwile?

Odpowiedź brzmi OCZYWIŚCIE, ŻE NIE DO KOŃCA I OCZYWIŚCIE, ŻE TYLKO NA CHWILE! O ile w Urzędzie Stanu Cywilnego nasz stan cywilny nie widnieje jako „żonaty, mężatka” o tyle w znaczeniu kanonicznym nadal mamy żonę/męża!

Bardzo często rozwód cywilny daje nam tak dużą ulgę, że orzeczenie stwierdzenia nieważności małżeństwa w świetle prawa kanonicznego przestaje mieć znaczenie. Jednak pojawiają się w naszym życiu sytuacje w których fakt pozostawania w małżeństwie kanonicznym ogranicza nas pod pewnymi względami najczęściej ograniczania te dają o sobie znać gdy związaliśmy z inną osobą, w okresie Świąt Wielkanocnych albo Bożego Narodzenia, przy okazji chrzcin naszego dziecka oraz przyjęcia przez nasze dziecko sakramentu pierwszej komunii. Wówczas przychodzą też refleksje czy jest sens przystępować do sakramentu pokuty, czy dostanę rozgrzeszenie i wreszcie czy będę mógł/mogła przyjąć sakrament komunii.

Nasze „małżeństwo” kanoniczne jest dla nasz szczególnie uciążliwe jeśli chcemy żyć zgodnie z wiarą katolicką, przystępować do sakramentów a także zawrzeć ponownie sakramentalny związek małżeński.

Należy mieć również na uwadze, że w przypadku związania się przez Nas z inną osobą w świetle prawa kanonicznego mamy do czynienia ze zdradą żony/męża kanonicznego mimo, że w jesteśmy rozwiedzeni cywilnie!!!  Pamiętajmy! to że pierwszy raz nasze losy małżeńskie potoczyły różnie się nie oznacza, że nie możemy ponownie ułożyć sobie życia zgodnie z zasadami wiary katolickiej.

Dlatego warto uporządkować sprawy małżeńskich zarówno te cywilne jak i te kanoniczne.